| Wspomnienia z praktyk - Niemcy |
|
There are no translations available. Pewnego zimowego dnia podeszła do mnie koleżanka, należąca do IAESTE, i zapytała, czy chciałabym wyjechać na praktyki za granicę. Po chwili zastanowienia odpowiedziałam, że chcę. I to była jedna z najlepszych decyzji, jakie kiedykolwiek podjęłam. Praktyki odbywałam w Niemczech, w Berlinie. Spędziłam tam trzy miesiące, od 1 lipca do 30 października 2010r. Moim pracodawcą był Institut fur Technischen Umweltschutz, Technische Universitat Berlin. Praca czasem była monotonna, ale za to ciekawa. W pierwszych dniach zostałam ogólnie zaznajomiona z tematyką, jaką ten instytut się zajmował, następnie analizowałam za pomocą chromatografu jonowego wcześniej dostarczone mi próbki, a badałam skład zanieczyszczeń pyłowych powietrza. Później już sama prowadziłam badania dotyczące dializy. Krótko mówiąc - nauczyłam się wielu nowych rzeczy, ale też mogłam poszerzyć swoją wiedzę zdobytą już wcześniej w Polsce. Moi współpracownicy byli zawsze pomocni i mili. Nie miałam problemu z porozumiewaniem się z nimi, gdyż niemal wszyscy sprawnie posługiwali się językiem angielskim. W czasie praktyk mieszkałam w akademiku, w jednoosobowym pokoju w trzypokojowym mieszkaniu. Mogłam tam swobodnie korzystać z internetu. Miejsce to było oddalone od centrum, jednakże Berlin ma tak rozwinięty system komunikacji miejskiej, że odległość nie stanowiła większego problemu w dotarciu gdziekolwiek. Berlin jest dużym, różnorodnym kulturalnie miejscem. W ciągu trzech miesięcy nie zdołałam zwiedzić wszystkich co ciekawszych miejsc, choć starałam się zobaczyć jak najwięcej. Jednakże mówiąc o Berlinie, nie mogę zapomnieć również o tutejszym biurze AIESEC & IAESTE. To oni zawsze pomagali mi w różnych sprawach i nauczyli poruszać się po tym mieście. Często było coś organizowane - wycieczki w ciekawe miejsca bądź imprezy. Taką większą imprezą było BAN.ANE 2010, czyli zjazd około 140 praktykantów z różnych krajów. Próbowałam pomóc w jej organizacji. Ze względu na słabą znajomość języka Niemieckiego, przydałam się jedynie w oprowadzaniu po mieście, sprzątaniu, czy projektowaniu koszulki, ale wiele się wtedy nauczyłam. W każdy piątkowy wieczór odbywał się Stammtisch, dzięki czemu mogłam odwiedzić co ciekawsze kluby, bary czy pizzerie. Była to też dobra okazja do poznania nie tylko niemieckich studentów, ale również praktykantów z różnych stron świata - z niektórymi nadal utrzymuję stały kontakt. Podsumowując, to były najlepsze wakacje, jakie do tej pory miałam. Wiele dzięki nim zyskałam, nowe doświadczenia, ciekawe znajomości. Uświadomiłam sobie też ile korzyści niesie nauka języka naszych zachodnich sąsiadów, znając Niemiecki, łatwiej by mi było poruszać się nie tylko po Berlinie. Mile wspominam czas spędzony w Niemczech, i w miarę możliwości, chciałabym tam wrócić.
|


+48 665 320 841





